wtorek, 17 maja 2011

Placuszki z łososia

Przepis zaczerpnęłam z książki Nigelli Lawson "Nigella Gryzie" i już parokrotnie wypróbowałam. Świetnie się sprawdza jako obiad z resztek, co sama autorka książki sugeruje. Zamiast macy używam zwykłej bułki tartej, a kremu balsamico zamiast ketchupu.
Na placuszki:
ok. 0,5 kg ziemniaków ugotowanych i rozgniecionych na puree z odrobiną masła (często zostają z poprzedniego obiadu)
1 lub 2 puszki łososia w zależności ile mamy ziemniaków
szczypta pieprzu cayenne
otarta skórka z cytryny
1 jajko
sól i pieprz do smaku
Wszystkie składniki placuszków wymieszać, następnie formować niewielkie placuszki i każdy otoczyć w roztrzepanym jajku, a następnie w bułce tartej. Gotowe placuszki odstawić w chłodne miejsce, ale jak nie mamy czasu, to też nic się nie stanie. Możemy od razu przystąpić do smażenia. Smażymy jak zwykłe kotlety na rozgrzanym oleju. Podajemy z sałatą polane kremem balsamico lub ketchupem. Naprawdę niezłe.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz