poniedziałek, 16 maja 2011

1-dniowe szaleństwo


Wczoraj wpadłam do sklepu EUROFIRANY i doświadczyłam ogromnej radości na widok piętrzących się resztek i ścinków pięknych materiałów.  Wybór był trudny, bo tak naprawdę mogłabym wykupić wszystko. Jednakże mając w pamięci to, co już posiadam z dodatków, ograniczyłam się do kilku sztuk.
Wieczorem w wolnej chwili rozpoczął się proces projektowania. W sumie całe szycie zajęło mi ok. 4 godzin, co dla takiego amatora jak ja, to super ekspres. O godzinie 23:00 poducha była gotowa. Jest piękna i bardzo elegancka.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz