poniedziałek, 21 marca 2011

Moje początki ...

Czas pokazać moje pierwsze dzieła samodzielnie uszyte. Najważniejsze w tym jest to, że większość materiałów staram się pozyskać z resztek i przecen, co istotnie zmniejsza koszty i pozwala cieszyć się nauką projektowania i szycia bez zbędnego stresu, że sknocę drogocenny materiał.
Tak więc obie poduszki w 3/4 składają się ze ścinek po 5,00 zł za sztukę (wystarcza na cały przód lub tył średniej poduszki) i tylko dodatki są droższe.
Jako duże ograniczenie odbieram brak różnej wielkości wsadów. Wybieram ostatnio tylko naturalne z pierzem, bo są trwalsze. Coś tam oferuje IKEA, no i próbuję sama przeszywać inlety, aby rozmiar odpowiadał i wsad robi się wtedy pełniejszy.
Na prezentację czekają już dwa wałki, ale to może jutro.
Ach co za radość, dom ładniejszy w niepowtarzalnym stylu i bez drenowania kieszeni.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz